wtorek, 27 listopada 2012

Domowe wyroby a konserwanty

Autorem artykułu jest Jan Kot

Domowe wyroby kojarzą się nam wszystkim z tym, że są świeże, wykonane bez chemii, wypełniaczy, środków wzmacniających smak i innych dodatków. Dodatkowo swojskie wyroby mają taką zaletę, że wiemy, jakie składniki zostały użyte do ich produkcji. Czy na pewno domowe wyroby nie zawierają chemii?
Na widelec postanowiłem wziąć wędzonki wytwarzane domowymi sposobami.
IMG_6623-2024155_481x230
Smak i aromat wędzonych przez wujka, ojca, dziadka boczków, szynek, schabu i baleronów, potrafi wywołać szok u osób znających przemysłowy smak wędlin. Tak, to prawda. Nawet nieudane wędzonki potrafią zrobić furorę.
Wystarczy zapach wędliny wędzonej tradycyjnie. Nawet przesolona smakuje jak rarytas. Tylko czy to wszystko jest zdrowe?
To dobre pytanie, na które postaram się odpowiedzieć.
Wszystkie wędzone boczki, schaby i szynki muszą być uodpornione na działanie grzybów, pleśni wywoływanych przez bakterie. Dodatkowo środowisko mięsa jest idealnym miejscem do rozwoju bakterii, Clostridium botulinum (wywołującej botulizm - zatrucie jadem kiełbasianym) i gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus) oraz wielu innych mogących wyrządzić szkody w naszym organizmie lub doprowadzić do jego śmierci. Żeby nie dopuścić do psucia wyrobu oraz by nas uchronić przed bakteriami, mięso musi być peklowane.
Peklowanie to proces, którym mięso nasycane jest solą, co ma za zadanie przedłużyć jego trwałość. Sama sól to jednak za mało. Do ochrony przed bakteriami stosowana jest tradycyjnie saletra potasowa i sól w proporcji 2-3% na kg soli lub peklosól. Saletra jest szkodliwym związkiem, nie tylko dla bakterii ale również i zdrowia ludzkiego. Pomyłka w proporcji, może odbić się na naszym zdrowiu.
Peklosól jest gotową mieszaniną soli warzonej i nitrytu. Nitryt też jest trucizną, lecz w gotowej peklosoli występuje w proporcji 0,5% na kilogram soli. Pomijając bełkot techniczno - chemiczny, nitryt to "wyciąg" z saletry, pozbawiony szkodliwych substancji. Dlatego peklosól jest bardziej bezpieczna od mieszaniny soli z saletrą. Peklosól powstaje w zakładach, gdzie jest (miejmy nadzieję) dokładnie odmierzana. Jej przedawkowanie wiąże się z tym, że wyrób będzie niejadalny.
Jak widać na powyższym, nazwijmy to, przykładzie, nie da się wykonać domowych wyrobów, bez udziału konserwantów. Lecz najważniejsze jest to, że stosuje się jeden konserwant, niezbędny do zbezpieczenia. Inne konserwanty przy domowych wyrobach nie wchodzą w grę.
---

Peklosól, przyprawy do wędlin - mamy wszystko do domowych wyrobów.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 23 listopada 2012

Domowe nalewki


domowe nalewkiJeśli zapytamy dziś o to, jakie alkohole są polską specjalnością, to najczęściej usłyszymy, że chodzi o piwo czy wódkę. Szkoda, że nieco już zapomnieliśmy o tak uwielbianych przez naszych sarmackich przodków miodach pitnych oraz cudownych, pachnących i rozgrzewających nalewkach domowej roboty.
Nalewki to po prostu alkoholowe wyciągi (najczęściej o 40-45% zawartości alkoholu), produkowane na bazie korzeni, ziół, owoców czy kwiatów. Już od samych nazw może się nieco zakręcić w głowie: jagodzianka, wiśniówka, jeżynówka, kardamonka, imbirówka, benedyktynka, lipóweczka, malinówka, orzechówka…
Sporządzenie pierwszej nalewki przypisuje się samemuHipokratesowi, który napojem z wina i miodu z dodatkiem przypraw leczył swych pacjentów.
A trzeba wiedzieć, że nalewki (dziś zwykle kojarzone z trunkami trzymanymi przez babcie pod kluczem), pomagały nie tylko na poprawę nastroju. Nasze babki i prababki miały w swym kuchennym asortymencie także nalewki dobre na takie przypadłości jak ból głowy, brzucha, przeziębienie, bezsenność, a nawet przejedzenie.
Przygotowanie dobrej nalewki to prawdziwa sztuka, wymagająca precyzji oraz przestrzegania kilku żelaznych reguł.
Należy np. pamiętać, że ziół i owoców nie można zalewać czystym spirytusem (zwarzy owoce) oraz za słabą wódką (bo nie wydostanie pełnego smaku). Nie powinno się także trzymać w nalewce owoców zbyt długo, ponieważ wydzielające się z nich kwasy zabiją aromat trunku. Najlepiej przechowywać nalewki w ciemnym miejscu (by nie straciły koloru) i cierpliwie czekać aż dojrzeją (a im starsza nalewka, tym lepiej smakuje).
Staropolska tradycja nakazuje do mięs podawać nalewki półsłodkie oraz półwytrawne.
Dlatego warto, by wszelkiego rodzaju naleweczki oraz bardzo blisko spokrewnione z nimi likieryo słodkim i kuszącym smaku wróciły na nasze stoły. Nie zapominajmy, że powinno się je serwować w małych, smukłych kieliszkach na nóżce.
A nawet jeśli nie wierzymy w cudowne właściwości nalewek, to powinien nas przekonać przede wszystkim ich unikalny smak. Jeżeli w naszej rodzinie nie zachowały się pieczołowicie przekazywane z pokolenia na pokolenie przepisy na aromatyczne naleweczki, to zawsze możemy poszukać inspiracji np. w sieci.

Źródło: Domowe nalewki - kalina

środa, 14 listopada 2012

Kasza gryczana

Autorem artykułu jest Arek Czapla

Kasza gryczana (źródło:Wikimedia)
Kaszę gryczana wytwarza się z gryki. Kasza gryczana zawiera bardzo dużo białka , tłuszczu oraz składników mineralnych .... Białka kaszy gryczanej są cenniejsze od białek zbóż wartościowo i strawnością są zbliżone do białek roślin strączkowych.
Kasza gryczana zawiera witamin B1 PP oraz wapń, żelazo, fosfor, potas i miedź

Kasza gryczana jest produktem cenionym od wieków w kuchni polskiej. Ugotowana na sypko stanowi niezastąpiony dodatek do wszelkiego rodzaju zrazów, pieczeni i sosów.

Używa się jej także do faszerowania drobiu i wyrobu kaszanki. Posiada niepowtarzalny i wyrazisty smak

Właściwości lecznicze :

Medycyna ludowa wykorzystuje kasze gryczana jako pokarm rozgrzewający i ograniczający zbyt obfite miesiączki.

Odwar z kaszy podawano przy biegunkach.

A o to propozycja potrawy z kaszą gryczaną :

Kotlety mielone z soi z kaszą gryczaną:

Składniki :


Paczka kostki sojowej
2 łyżki oliwy z oliwek
1 cebula
1 czerstwa bułka
majeranek, oregano, bazylia
sól , pieprz
tarta bułka

Sposób przygotowania :

Kostkę sojowa namoczyć w gorącej wodzie, po 15 minutach odsączyć, zemleć. Bułkę namoczyć i odcisnąć Cebule obrać i bardzo drobno posiekać Połączyć, soję, cebulę i bułkę.  Dobrze wyrobić, połączone składniki, doprawić solą, pieprzem i dodać majeranek. Gdy masa będzie zbyt rzadka dodać 1-2 łyżki bułki tartej. Uformować kotleciki, obtoczyć w tartej bułce i smażyć z każdej strony na rozgrzanej oliwię na brązowo-złoty kolor.

Kotlety podawać z ugotowana na sypko kaszą gryczana , sosem pieczarkowym i ogórkiem kiszonym.

Smacznego ! :)


---
Prawo pracy - Prawo pracy, artykuły. porady, ciekawostki..
Książki audio do słuchania dla każdego. Bajki, biznes, lektury, języki obce w formacie mp3 ....
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl