piątek, 9 grudnia 2011

Sernik bez sera

Autorem artykułu jest wojanmir

Chciałbym zaprezentować placek, który wyglądem przypomina sernik chociaż wcale nim nie jest. Nie jest, bo zamiast masy serowej ma masę z wiórkami kokosowymi.
Czyż nie jest podobny do sernika?
Składniki:
Ciasto:
-2,5 szklanki mąki;
-0,5 szklanki cukru;
-2 łyżeczki proszku do pieczenia;
-4 żółtka jajek;
-kostka margaryny;

Masa:
-3 duże śmietany 18%;
-20 dag wiórków kokosowych;
-2 budynie śmietankowe lub waniliowe;
-szklanka cukru;
-4 białka jajek;

Ciasto:
Najlepiej je wykonać na stolnicy w następujący sposób:
Wysypać na stolnicę  mąkę, cukier oraz proszek do pieczenia i wszystko razem wymieszać. Dołożyć twardą margarynę (prosto z lodówki), posiekaną drobno nożem oraz żółtka jajek i całość zagnieść na jednolite ciasto. Otrzymane ciasto podzielić na dwie nierówne części: 0,25 całości ciasta należy owinąć folią i włożyć do zamrażarki celem szybkiego schlodzenia (na około 10-15 minut, musi być na tyle twarde po wyciągnieciu żeby je można było utrzeć na grubej tarce jarzynowej), pozostałe 0,75 wyłożyć na posmarowaną tłuszczem blachę a następnie włożyć do piekarnika i piec przez 10 minut w temperaturze 180st. Celcjusza.

Masa:
Białka jajek razem z 2 łyżeczkami cukru ubić na sztywną pianę. Następnie wlać śmietany, wsypać wiórki kokosowe, cukier oraz proszki budyniowe. Całość ostrożnie wymieszać (najlepiej drewnianą łyżką).
Otrzymaną masę wyłożyć na podpieczony spód. Następnie wyjąć z zamrażarki resztę ciasta i utrzeć je na grubej tarce jarzynowej. Następnie równomiernie posypać wierzch placka.
Całość wstawić jeszcze raz do piekarnika i piec ok. 50 minut w temperaturze 180 st. Celsjusza.

ŻYCZĘ WSZYSTKIM SMACZNEGO
---
wojanmir
www.przepisykulinarne-wojanmir.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 4 grudnia 2011

Sernik

Sernik

Autorem artykułu jest wojanmir

Przepis na pyszny i prosty sernik. Bardzo łatwy i szybki w wykonaniu. Jeśli chcesz coś dobrego zjeść to oprócz składników wystarczy tylko trochę dobrych chęci.

Potrzebne składniki:
      Spód ciasta:
          1.  0,5 kostki margaryny
          2. 3 jajka
          3. 0,5 szklanki cukru
          4. 1,5 szklanki mąki
          5. 1 łyżeczka proszku do pieczenia

       Masa twarogowa:
         1. 1,2 kg twarogu
         2. 8 jajek
         3. 1 kostka margaryny
         4. rodzynki
         5.1 olejek śmietankowy
         6.1 szklanka cukru

Wykonanie:
Spód ciasta:
Margarynę (musi być miękka), jajka,cukier, mąkę oraz proszek do pieczenia wsypujemy do miski i mieszmy mikserem. Po wymieszani i doprowadzeniu do jednolitej masy należy ją wyłożyć na blachę do pieczenia i równomiernie rozprowadzić ją po całej powierzchni blachy.
Masa twarogowa:
Twaróg wymieszać razem z żółtkami, margaryną (oczywiście miękką) i cukrem. Białka ubić na sztywno i dodać, na koniec dodajemy rodzynki, olejek i wylewamy na spód.
Piec przez 1 godzinę w temperaturze 180 stopni Celsjusza.
Można udekorować lukrem i posypać rodzynkami lub jak kto woli na przykład polać czekoladą lub posypać cukrem pudrem.
Sernik z lukrem i rodzynkami
Przepis znaleziony w starych zapiskach mojej babci. Myślę, że przepis ten może być doskonałym pomysłem dla wszystkich: mistrzów kuchni jak i ludzi, którzy dopiero zaczynają przygodę z gotowaniem. Mam tu na myśli nie tylko kobiety ale również niejeden mężczyzna mógłby pochwalić się nietuzinkowym pomysłem na zaskoczenie swojej małżonki.
                                                               SMACZNEGO!
---
wojanmir
www.przepisykulinarne-wojanmir.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Domowe winka

Domowe winka

Jeśli więc dysponujemy koszem czy wiaderkiem owoców wprost z sadu, zastanówmy się, co jeszcze będzie nam potrzebne przy produkcji tradycyjnej, domowej nalewki. Zaopatrzyć się trzeba w drożdże winne, w pożywkę dla drożdży oraz w wodę.

Z niezbędnych sprzętów produkcyjnych wymienić trzeba sokowirówkę, która pomoże nam wycisnąć moszcz (a więc: sok) z owoców, a także butlę, zwaną również balonem – stworzoną specjalnie do wina (objętość 34 l lub więcej), które chcemy uzyskać na drodze fermentacji burzliwej. Przy zwykłym fermentowaniu, wystarczy mniejszy gąsiorek, wyposażony w szklaną rurkę do ściągania wina (standardowa pojemność: 20 l).
Dodatkowo, niezbędne są butelki do wina plus korki do tychże butelek oraz szczotki, na długich uchwytach, idealne do mycia butli. Jeśli chcemy nabyć cały osprzęt za jednym zamachem, liczmy się z wydatkiem około 150 zł.
Zwykle, owocami z których udaje się osiągnąć najpyszniejsze wino, są jabłka, wiśnie, porzeczki białe oraz czerwone. Winka jabłkowe, porzeczkowe, a także wiśniowe szybko fermentują i dość łatwo się klarują – stąd wybór tych właśnie darów sadu. Ale nieraz słyszy się o osobach, które stworzyły autorskie smaki win: agrestowe, śliwkowe, czy nawet… arbuzowe!

Grunt, by wybrane przez nas owoce nie były przesadnie soczyste. Dlatego dodatkami do winnej „bazy” mogą stać się: aronia, dereń, głóg, tarnina oraz dzika róża. Twarde owocki tłuczemy na miazgę lub zalewamy wodą z cukrem i kwasem cytrynowym. Wszystko to czynimy w wysokim naczyniu, tak by nie uronić cennego soku. Oczywiście, warto też przed przystąpieniem do tej domowej produkcji, zabezpieczyć plac boju, tj. naszą kuchnię. Zdjąć jasne firanki, schować białe ściereczki i okryć się foliowym fartuchem. Przy tworzeniu wina będzie się bowiem sporo chlapało – na siebie, na boki, na naszych pomocników… A plamy z soku nie zawsze chcą się wywabić.    
         
Są też tacy „mistrzowie gąsiorków”, którzy samodzielnie robią matkę drożdżową, a więc matrycę domowego wina. Oto przepis i na nią („zaprawę przygotowuje się na cztery dni przed obróbką owoców!): wyciśnij nieco soku z jabłek – możesz użyć też świeżo zerwanych wiśni czy porzeczek – ważne, by mieć szklankę pełną takiego właśnie nektaru. Dodaj doń łyżkę cukru i szczyptę, wspomnianej wcześniej, pożywki do drożdży. Gotuj całość 15 minut.

Następnie, ostudź soczek do temperatury pokojowej, dorzuć do niego winne drożdże i przelej wszystko do butelki. Zatkaj ją korkiem z waty oraz odstaw w ciepłe miejsce (temperatura minimalna: 26 C). Niech sobie mikstura poczeka dobę, po której zostanie połączona z przegotowanym i ostudzonym sokiem, z 50 g cukru i z 0,2 g pożywki. Trzeciego – czwartego dnia „leżakowania” ciecz powinna się obficie pienić. To znak, że drożdże nie śpią i pracują. Warto dodać do tej naszej matki garść rodzynek – podkreślimy wtedy smak wina różowego, czerwonego albo białego.
-- O autorze
Ania

środa, 30 listopada 2011

Kuchnia portugalska

Kuchnia portugalska

Autorem artykułu jest Joas

Kuchnia portugalska obejmuje potrawy zróżnicowane składnikowo i regionalnie.

W rolniczych prowincjach Alantejo i Ribatejo bardzo popularne jest mięso (przede wszystkim bycze), zaś na kulinarne gusty Algarve ogromny wpływ miało długoletnie panowanie muzułmańskich Maurów.
Gigantycznym powodzeniem cieszą się wina, faktem potwierdzającym jest to iż nieduża Portugalia była w 1999 roku 9 producentem tego trunku na świecie oraz zajęła 2 miejsce pod względem jego spożywania. Wzmacniane wina portugalskie, tak jak np. Porto lub Madera już dawno zyskały sławę poza granicami tego kraju.

W kuchni tej przeważają dość proste i pożywne dania. Najczęściej są to dania gotowane. Jednak najbardziej charyzmatyczną cechą tradycyjnego portugalskiego posiłku jest powszechne użycie wszelkiego rodzaju ryb i owoców morza. Narodową potrawą jest bacalhau. Jest to suszony i solony dorsz, którego preparuje się na rozmaite sposoby.
W Portugalii uważa się, że istnieje 365 rodzajów tego dania. Już kilka wieków temu państwo zostało zmuszone do importu dorsza z norweskich łowisk, ponieważ jego spożycie przez Portugalczyków jest tak ogromne. Popularne są także słodkie, grillowane sardynki, które bardzo często są przyrządzane na bocznych ulicach bądź skwerach miast. Są one traktowane jako okazję do spotkań towarzyskich. Najważniejszy posiłek dnia to kolacja (jantar), zaś obiad (almoco) i śniadanie (pequeno-almoco) mają już charakter drugorzędny.
Znaczący wpływ na portugalską kuchnię miały kraje basenu Morza Śródziemnego oraz wielkie odkrycia geograficzne i kolonie kraju z nimi związane. W czasie wyprawy Vasco Da Gamy z lat 1497-99 z Indii przywieziono wiele nowo poznanych tam owoców, orzechów i roślin. Przywieziono również niewielki ładunek pieprzu czarnego, za który postawiono następnie całkiem okazały Klasztor Hieronimitów w Lizbonie.
Zatem we współczesnej kuchni portugalskiej korzysta się z dużej ilości indyjskich przypraw, takich jak m. in. cynamon, mieszanka curry, szafran czy też kolendra. Korzysta się również z afrykańskich papryczek piri-piri oraz sosu z nich przyrządzanego. Zestaw w postaci octu, oliwy oraz mielonej papryki jest powszechnie stosowanym dodatkiem do różnych potraw. Niektóre przykłady tej kuchni znane są także w Brazylii i innych krajach Wspólnoty Portugalskojęzycznej.

Jako ciekawostkę dodam, że tempura, czyli jedno z najbardziej znanych japońskich dań pochodzi z Portugalii. Restauracje Kraków zapraszają, gdzie można skosztować przepysznej kuchni portugalskiej.
Odkurzacz centralny
--
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

Barszcz - na co dzień i od święta

Barszczem nazywa się popularną zupę, która swe korzenie wywodzi z Ukrainy, skąd rozpowszechniła się na Europę Wschodnią i Centralną.
Barszcz ma jednak kilka rodzajów. Najbardziej znany jest barszcz czerwony, gotowany z buraka ćwikłowego, który doskonale smakuje podany w z pasztecikami, krokietami lub kruchymi paluszkami serowymi. Często w takiej formie możemy spotkać barszcz na różnego rodzaju przyjęciach, weselach, imprezach urodzinowych.

Niewątpliwie każdy z nas doskonale zna barszcz z uszkami, podawany jako pierwsze dani podczas wieczerzy wigilijnej. I choć każda gospodyni ma swój sprawdzony, od lat wykorzystywany przepis na barszcz wigilijny to coraz częściej można spotkać na stołach barszcz z torebki, tzw. instant, który jest łatwy i szybki do przygotowania.

Warto zaznaczyć, iż barszcz świąteczny przyrządzany jest z warzywnego wywaru, natomiast ten podawany na co dzień może być gotowany na mięsie. Świetnym pomysłem jest również przyrządzenie go na wędzonych żeberkach, dzięki czemu zyska dodatkowy smak i aromat.

Równie znany jest także barszcz ukraiński, który przyrządza się z dodatkiem fasoli, grzybów, kapusty, a czasem z kawałkami mięsa. Zupa świetnie rozgrzewa i jest bardzo sycąca, dlatego warto podawać ją w chłodne, zimowe dni.

Oprócz barszczu czerwonego popularną zupą jest również barszcz biały, znany pod nazwą żurek, choć wiele osób nie zgadza się ze stosowaniem zamiennie obu tych nazw. Barszcz biały podawany jest z białą kiełbasą, jajkiem, ziemniakami, a czasem z grzankami.

Barszcz ma tyle samo zwolenników, co przeciwników, jednak warto pamiętać, iż zupa ta ma wiele warto odżywczych, a przy tym jest lekkostrawna i niskokaloryczna.

fot. D.Smith, photoxpress.com


-------------------------------------------

Artykuł: Barszcz - na co dzień i od święta pochodzi z serwisu www.wieszak.net

-------------------------------------------
O Autorze
Irena Zobniów
irena.zobniow.com
Przepisy kulinarne

sobota, 26 listopada 2011

Barszcz czerwony – król wigilijnego stołu

Barszcz czerwony – król wigilijnego stołu

Autorem artykułu jest Irena Zobniów

Swą największą popularność zyskał dzięki obecności na wigilijnym stole. Spożywany jest jednak również w dni powszednie, a każda gospodyni ma na niego swój własny przepis.

Barszcz  pochodzi z Ukrainy, jednak szybko rozpowszechnił się w krajach Europy Centralnej i Wschodniej. Podstawowym jego składnikiem jest burak ćwikłowy.

 Warto jednak wiedzieć, iż istnieje kilka rodzajów barszczu. Jednym z nich jest barszcz biały, potocznie zwany żurkiem, choć zdania na temat wymienności tego nazewnictwa są różne, przyrządzany jest na zakwasie z mąki, zabielany mlekiem bądź śmietaną, często spożywany z jajkiem lub kiełbasą. W niektórych regionach na Wielkanoc barszcz biały podaje się w chlebie.

  Z kolei barszcz ukraiński to zupa przygotowana na bazie buraków z dodatkiem kapusty, ziemniaków, czasem grzybów i fasoli. Często dodaje się do niej kawałki gotowanego mięsa. Tego rodzaju zupa świetnie nadaje się na zimowy obiad, gdyż nie tylko rozgrzeje w mroźne dni, ale również dostarczy witamin i minerałów zawartych w warzywach.

Najbardziej nam znany to barszcz czerwony, który przyrządza się z buraków ćwikłowych i jest tradycyjną potrawą podczas wieczerzy wigilijnej. Barszcz z uszkami, czyli małymi pierożkami z nadzieniem podawany jest jako pierwsza potrawa na Wigilię.

 Na co dzień barszcz czerwony w czystej postaci doskonale pasuje jako dodatek do krokietów lub pasztecików. Często podawany jest również z paluszkami serowymi.
 Obecnie na rynku barszcz czerwony można zakupić w postaci instant, czyli z torebki do błyskawicznego przygotowania. Smakiem dorównuje temu przygotowanemu tradycyjnie i można go przygotować w zaledwie 10 minut.

 Należy również pamiętać, iż barszcz czerwony przyrządzany z buraków ma wiele właściwości odżywczych. Buraki znane są ze swych właściwości sprzyjających prawidłowemu funkcjonowaniu układu pokarmowego, zalecane są osobom z chorobami wątroby i nerek,. Burak jest pomocny w leczeniu przeziębień i kaszlu,  a także ma wpływ na prawidłowe krążenie krwi.
Na co dzień do obiadu możemy spożywać buraczki z chrzanem, które świetnie pasują do każdego rodzaju mięs.
---
Irena Zobniów
irena.zobniow.com
dbamozdrowie.org
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 23 listopada 2011

Kuchnia francuska

Kuchnia francuska

Autorem artykułu jest Estera Podobińska

Kuchnia francuska jest znana i podziwiana na całym świecie dzięki swojej jakości oraz różnorodności posiłków i wina. Dla Francuzów spożywanie posiłków, kupowanie i przygotowywanie odpowiednich produktów jest częścią art de vivre, czyli sztuki życia.
kuchnia we francji
Kuchnia francuska jest znana i ceniona na całym świecie dzięki swojej jakości oraz różnorodności posiłków i wina. Każdy obszar Francji posiada odrębne warunki klimatyczne, ziemię, różnorodność roślinną i zwierzęcą oraz własne i unikalne receptury.
Unikalne produkty z każdego regionu Francji są chronione zastrzeżoną nazwą przez prawo francuskie z 1919 roku. Na podstawie prawa wyróżnia się: produkty o nazwie pochodzenia prostego (l'appellations d'origine simple), np. ostrygi z basenu Arcachon (w Akwitanii) oraz produkty o nazwie pochodzenia kontrolowanego (AOC - l'appellation d'origine contrôlées) np. wino, sery, owoce (orzechy z Grenoble (w Rodan - Alpy), śliwki z Lot-et-Garonne w Akwitanii), mięso (drób z Bresse w Burgundii). Symbol AOC identyfikuje produkt, jego autentyczność i specyfikę terenu pochodzenia oraz zapewnia o jakości produktu, odpowiedniej technologii produkcji czy zastrzeżonej recepturze producenta.

Maurice E. S. Curnonsky (1872-1956), słynny francuski gastronom i autor liczącej 32 tomy "La France gastronomique" (Francja gastronomiczna), wyróżnia cztery typy francuskiej kuchni:
-         La Haute Cuisine (Kuchnia Wykwintna),
-         La Cuisine Bourgeoise (Kuchnia Burżuazji),
-         La Cuisine Régionale (Kuchnia Regionalna),
-         La Cuisine Improvisée (Kuchnia Improwizowana).

La Haute Cuisine - Kuchnia Wykwintna jest domeną najwybitniejszych profesjonalistów. Obecnie, określenie to odnosi się do pracy kucharzy wielogwiazdkowych restauracji (według klasyfikacji Michelin) , takich jak Guy Savoy - właściciel 6 restauracji, w tym jednej w USA oraz Alain Ducasse, który prowadzi dwie restauracje wyróżnione prestiżowymi trzema gwiazdkami we Francji. La Haute Cuisine to kuchnia oparta na klasycznych, tradycyjnych daniach francuskich z dużą ilością sosów, warzyw gotowanych tradycyjnie, smażonego mięsa oraz produktów mącznych.

francja restauracjeLa Nouvelle Cuisine - Kuchnia Nowoczesna to kuchnia francuska popularna w latach 80. XX wieku. Odznaczała się ona mniejszą ilością masła, śmietany i ciężkich sosów. Dania sporządzone zgodnie z la Nouvelle Cuisine miały za zadanie zaspokoić 5 zmysłów, a przede wszystkim zmysł wzroku. W oryginalnej postaci ten typ nie przetrwał długo, ale niewątpliwie wywarł wpływ na La Haute Cuisine, obecnie klasyczne dania są bardziej lekkostrawne niż były 20 lat temu. Ceny w restauracjach serwujących La Haute Cuisine są wysokie, ale często można korzystać z menu o ustalonej cenie. Karta win w restauracjach La Haute Cuisine jest bardzo obszerna, a piwniczny (sommelier) często doradza, co najlepiej wybrać.

La Cuisine Improvisée - Kuchnia Improwizowana to kuchnia wywodząca się z chłopskich tradycji. Podstawowymi składnikami są: szynka, kiełbasa, gulasz i omlet. Według zaleceń tej kuchni przygotowywanie posiłków jest proste i nieskomplikowane, często posiłek składa się z jednego dania.
La Cuisine Bourgeoise - Kuchnia Burżuazji to prosta kuchnia klasy średniej. Dania przygotowywane według jej zaleceń składają się z produktów danego regionu, a jednocześnie sposób ich podania jest bardzo elegancki. Dużą wagę przykłada się do wyglądu posiłku oraz sposobu przyprawiania potrawy.
Na La Cuisine Régionale (Kuchnia Regionalna) składają się liczne regionalne specjalności, m.in. takie klasyczne dania, jak bouillabaisse (zupa rybna) z Prowansji, coq au vin (kogut w winie) z Burgundii i cassoulet (potrawka z gęsi) z Tuluzy (Południowe Pireneje).

francja restauracjeSpożywanie posiłków w restauracjach to jeden z narodowych sposobów spędzania wolnego czasu przez Francuzów. Restauracje bardzo różnią się między sobą. W Paryżu większość restauracji obleganych jest przez turystów, nie zawsze posiadają one „atmosferę” prawdziwej Francji. Najprostsze i zarazem „klimatyczne” restauracje to te niewielkie, rodzinne przedsiębiorstwa, które oferują domowe posiłki i lokalne sery oraz wina podawane w karafkach. Często nazywane są one bistro. Popularne brasseries (piwiarnie) to ruchliwe restauracje oferujące te same posiłki o każdej porze, często do późnej nocy, nadal pija się tam piwo. Kawiarnie (café) i bary skupiają się głównie wokół skrzyżowań i placów. W tych obiektach do napojów podaje się lekkie posiłki. Poza miastem można spotkać: auberge (oberża, gdzie serwowane są niedrogie posiłki i napoje), relais de campagne (gospoda, gdzie można zjeść skromny posiłek), relais routier lub restauroute (restauracje dla kierowców).

Francja posiada największą w Europie liczbę zarejestrowanych serów – jest ich około 400. Sery to jeden z głównych atutów tego kraju. Wytwarza się je w przeróżnych rozmiarach i kształtach: kwadratowe, walcowate, stożkowate, a nawet w formie serca. Niektóre układa się w wiklinowych koszach (paillons), a inne zawija w liście orzecha włoskiego lub kasztana jadalnego. Klasyczne gatunki sera są oznakowane etykietami appellation d'origine contrôlées (kontrolowana nazwa pochodzenia) świadczącymi o wysokiej jakości.

Winnice we Francji ciągną się nie tylko wzdłuż dróg w Burgundii i Bordeaux, ale także wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego i Loary, a nawet w samym Paryżu (wzgórze Montmartre). Z każdego punktu Francji odległość do najbliższego miejsca produkującego wino wynosi nie więcej niż 160 km. We Francji można wyróżnić 11 głównych miejsc produkujących wino: okolice miasta Bordeaux (Bordelais), region Szampania (Champagne), region Burgundia (Bourgogne), region Beaujolais, region Alzacja (Alsace), dolina Rodanu (Vallée du Rhône), dolina Loary (Vallée de la Loire), Prowansja (Provence), Langwedocja-Roussillon (Languedoc-Roussillon), Południowy-Zachód (Sud-Ouest) i region Franche-Comté. Na ogół północne winnice specjalizują się w znakomitych winach białych, a na południu powstają wspaniałe wina czerwone. Nazwa wina pochodzi od gatunku winogron, na przykład Chardonnay lub Merlot, ale we Francji dominuje inna tradycja: nazwa wina wiąże się z miejscem jego powstania.

Nie wszyscy Francuzi piją wino do posiłku. W Normandii i Bretanii produkuje się cydr (jabłecznik, czyli napój otrzymywany w wyniku fermentacji alkoholowej soku jabłkowego), a na północy lubiane jest piwo.
---
Esti
marketing internetowy, grafika komputerowa, pozycjonowanie
www.esti.pl
www.e-francja.eu - Francja po polsku, przewodnik po Paryżu i Francji, rodzaje i ceny biletów w Paryżu,  co i gdzie jeść we Francji, gdzie robić zakupy i wiele innych przydatnych informacji
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak wędzić?

Jak wędzić?

Autorem artykułu jest Jan Kot

Wędzenie jest procesem utrwalania wędlin. Dzięki temu procesowi mięso uzyskuje długą trwałość do spożycia. Jest ono aromatyczne i przypada do gustu wielu smakoszom. Wędzenie jest jedna z najstarszych na świecie metod konserwacji mięsa.

Aby wędzonka była dobra, należy wpierw poznać parę sekretów jak wędzić właściwie.
Mięso do wędzenia musi być odpowiednio przygotowane przed wędzeniem. Najczęściej jest to metoda nazywana peklowaniem. Polega ona na odpowiednim nasoleniu mięsa. Zabieg ten konserwuje przyszłą wędlinę. Do peklowania używa się soli, soli z saletrą lub peklosoli.

Sól zapewnia odpowiednią słoność naszego wyrobu oraz konserwuje go. Natomiast saletra częściowo go konserwuje, wstrzymuje procesy gnilne oraz zapewnia odpowiedni, przyjemny kolor wędliny. Gdy pominiemy jej udział w peklowaniu, mięso będzie szare zamiast czerwonego. Peklosól jest mieszanką soli i azotynu potasu, będącego składnikiem saletry. Jest ona gotową mieszanką, bardziej bezpieczną dla zdrowia.

Pekloewanie odbywa się na trzy sposoby, suchy, mokry i nastrzykowo- mokry, ewentualnie doaoartalny (już nie stosowany). W peklowaniu na sucho w mięso jest wcierana sól. W tym przypadku z mięsa zacznie wyciekać sok z solą którym powinno się polewać mieso. Peklowanie na mokro polega na umieszczeniu mięsa w roztworze solanki. Musi ona posiadać odpowiednie stężenie.

Peklowanie mieszane mokro - nastrzykowe jest to metoda peklowania na mokro z dodatkowym nastrzykiem. Do mięsa wprowadzany jest roztwór solankowy poprzez nastrzyk. Dzięki temu skraca się czas peklowania. Dodatkowo mięso można masować po zastrzykach, co powoduje dobre rozprowadzenie peklosoli.

Peklowanaie musi się odbywać w temperaturze od 2 do 8 stopni Celsjusza. Woda użyta do tego celu musi być dobrej jakości i solidnie schłodzona. Peklowanie mięso musimy przewracać codziennie i sprawdzać czy nie zachodzą jakieś niepokojące reakcje.

Przed wędzeniem należy wykonać odciekanie mięsa.
Około doby przed wędzeniem wyciągamy nasze mięso, płuczemy. Można sprawdzić organoleptyczne słoność w najgrubszym miejscu. Jeżeli uznamy, że mięso jest nadmiernie słone można je wymoczyć w wodzie (zimniej i często zmienianej około 2 h moczenia). Po próbie i ewentualnej akcji zmniejszania zasolenia przystępujemy do odciekania mięsa. Jego zadaniem jest pozbycie się nadmiaru soli oraz wysuszenia powierzchni mięsa. Podczas tego procesu mięso dalej się pekluje tylko bez soli. Dobre wysuszenie ułatwi nam wędzenie i pozwoli uniknąć przykrych niespodzianek w postaci przyklejonych sadzy i innych elementów powstających podczas wędzenia.

Wędzenie należy zacząć od rozpalenia ognia w wędzarni, wytworzenia sporej ilości żaru.
Dopiero gdy wędzarnia będzie nagrzana można wsadzić mięso. Wędliny trzeba osuszać czyli trzymać w temperaturze około 50 -55 stopni przez około godzinę. Wylot spalin z wędzarni musi być całkowicie otwarty.
W tym przypadku nie należy się śpieszyć z daniem mocnego dymu. Jest to błąd, który skutkuje tym, że dym nie wnika do środka a na zewnątrz tworzy się skorupa. Środek mięsa będzie surowy a na zewnątrz wytworzy się niesmaczna skorupa. Pory mięsa muszą się powoli zamknąć i dlatego jest to taki ważny proces. Dopiero po około godzinie możemy przymknąć wylot spalin i wędzić dymem właściwym.
---
Poradnik jak wędzić
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kuchnia staropolska średniowieczna

Kuchnia staropolska średniowieczna

Autorem artykułu jest Li Li

Kuchnia polska w średniowieczu opierała się na prostych potrawach, które wytwarzane były z płodów rolnych (proso, żyto, pszenica), mięsa zwierząt zarówno dzikich, jak i hodowlanych oraz owoców, ziół i przypraw, które uzyskiwane były dzięki zbieractwu.
Nasza kuchnia znana była szczególnie z obfitego wykorzystywania soli i ciągłej obecności kasz.
Cechowała ją głównie wysoka kaloryczność dań oraz spożywanie piwa jako jednego z podstawowych i popularnych napojów. Przeciętnym Polakom kuchnia staropolska naszego kraju kojarzy się z bogatym zastosowaniem przypraw. W dużej mierze na polskie stoły wprowadziła je Królowa Jadwiga. Właśnie za jej panowania pojawił się drogi cukier, w tym także okresie zaczęto używać przypraw korzennych, tj. szafran, pieprz, gałka muszkatołowa, imbir i goździki.

Status przysmaków posiadały cytryny oraz drogie wówczas bakalie: rodzynki, figi, migdały i suszone owoce. Potrawami, które uchodziły za wykwintne były m. in. ryba w sosie szafranowym, faszerowana gęś w sosie przyprawiona migdałami, kurczęta z farszem suto przyprawionym rodzynkami i ryż przyprawiony papryką węgierską. Nie zabrakło również przeróżnych mięsiw i dziczyzny, pieczonych, duszonych i gotowanych – zawsze podlewanych korzennym sosem, bądź też podawanych na zimno w korzenno-kwaśnej galarecie.

W staropolskim menu nie mogło braknąć miejsca dla różnorodnych mięs. Na stoły podawane były pieczone w całości prosięta nadziewane kaszą, sarny oraz dziki, pieczeni z różnych rodzajów ptactwa i ryb również nie brakowało. Jako przyprawy używano: sól kuchenną, czosnek, chrzan i ocet, zaś do słodzenia najczęściej używany był miód. Bardzo dużą rolę w średniowiecznej Polsce odgrywała dziczyzna, bez której żadna wystawna biesiada nie mogła się obejść. Przyprawy, które stosowane były do dziczyzny to suszone jagody jałowca oraz grzyby. Z kolei ulubionymi dodatkami stosowanymi do dziczyzny w Polsce są konfitury z czerwonej borówki, buraczki oraz czerwona kapusta z umiarem zakwaszona czerwonym winem. Klasycznymi sosami do pieczonej dziczyzny są sosy: głogowy i jałowcowy.

O dawnych specjałach polskiej kuchni, takich jak właśnie pieczone w całości dziki, żubry, łosie, niedźwiedzie łapy i chrapy łosia opowiada tylko i wyłącznie nasza staropolska literatura. Polska rdzenna, tradycyjna kuchnia, której potrawy cieszyły się ogromną popularnością, była więc dziedzictwem wielowiekowej tradycji. Serwis obiadowy w Polsce zawsze stał na wysokim poziomie, ludzie zawsze wiedzieli co jedli oraz przede wszystkim jedli smacznie. Właśnie obiad jest u nas największym i najbardziej sytym posiłkiem.
---
Chcesz spróbować pysznej kuchni staropolskiej ? Odwiedź restauracje Kraków - tutaj znajdziesz wiele przysmaków! Pamiętaj jednak o umiarze, by nie potrzebne było CI potem odchudzanie Kraków! Jedz smacznie i zdrowo, ale z umiarem!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 19 listopada 2011

Ratatouille - przepis, historia potrawy

Ratatouille - przepis, historia potrawy

Autorem artykułu jest Rafał Kata

Wspaniały gulasz po prowansalsku, doskonały jako przystawka, doskonały jako danie główne. Niejasna historia potrawy oraz prosty sposób przygotowania zachętą do spróbowania swoich sił w kuchni.
Szczerze mówiąc pomysł na podzielenie się z Wami przepisem na to francuskie danie zrodził się po obejrzeniu pewnej produkcji filmowej o identycznym tytule, jak ten powyżej. Gulasz rodem z Prowansji to tradycyjna potrawa francuskiej sztuki kulinarnej, oparta przede wszystkim na warzywach, ale spotyka się również ratatouille z dodatkiem mięsa. Jak już wspomniałem potrawa od samego początku do dziś podawana jest jako przede wszystkim przystawka, ale również jako danie główne. Istnieją jednak zdania, że potrawa ta mogła przywędrować do kraju z Katalonii lub nawet z kraju Basków. Bardziej odważne stwierdzenie to prawdopodobieństwo istnienia w pewnej postaci tej potrawy w czasach starożytnego Rzymu.

Czas na przepis:
- czas przygotowania to około 25-30 minut - porcja na 3-4 osoby
Składniki:
- 2 czerwone papryki
- 1 bakłażan - jeśli na więcej niż jedną porcję warto zaopatrzyć się w bakłażan większych rozmiarów
- 2 cebule
- 2 cukinie
- 500 g dojrzałych pomidorów - najlepiej prosto z uprawy, w ostateczności z puszki
- 4 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek
- tymianek, 2 listki laurowe
- pieprz, sól,
Przygotowanie potrawy:
- zdejmujemy skórkę z pomidorów - najlepiej zanużyć je we wrzątku a następnie gwałtownie schłodzić w naczyniu z zimną wodą, można dodać lodu, pokroić na duże kawałki
- rozgrzać oliwę z oliwek na patelni
- cebulę pokroić w krążki i rzucić na patelnie z rozgrzaną oliwą
- pokroić papryki na paski i dodać do cebuli i oliwy - smażyć około 6 minut
- do smażących się składników dodajemy pokrojone pomidory oraz bakłażany (pokroić najlepiej w kostkę)
- po 3 minutach smażenia dodać pozostałe składniki: rozdrobniony czosnek, cukinię w plasterkach, liście laurowe, pieprz i sól do smaku.

SMACZNEGO!
---
http://sztukagotowania-swiat.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 12 listopada 2011

Babka piaskowa

Babka piaskowa to bardzo smaczny i łatwy do wykonania wypiek. Można ją przyrządzić przy wielu okazjach, jak i zupełnie rekreacyjnie, bowiem jej wykonanie nie zajmuje wiele czasu.
Składniki jakich będziemy potrzebowali to 25 dkg masła, 5 jaj, mąka pszenna (jedna szklanka) – najlepiej tortowa, mąka ziemniaczana (3/4 szklanki), cukier (1 szklanka), cukier waniliowy oraz łyżeczka proszku do pieczenia.
Wszystkie powyższe składniki po kolei dodajemy do misy ucierając je w jednolitą masę. Najpierw masło (pamiętajmy aby było miękkie) wraz z cukrem zwykłym i waniliowym. Parę chwil ucieramy, aby rozdrobnić kryształki cukru. Następnie dodajemy jajka, po kolei pojedyńczo wciąż ucierając całość w jednolitą masę. Po paru chwilach możemy dodać wymieszane wraz z proszkiem do pieczenia mąki. Teraz pozostaje wymieszać wszystko dokładnie, a następnie wyłożyć w formie posmarowanej masłem i posypanej mąką, lub ewentualnie tartą bułką.
Formę z masą wkładamy do piekarnika, który uprzednio rozgrzewamy do temperatury 170 stopni Celsjusza. Babkę pieszemy przez nieco ponad godzinę, po czym patyczkiem sprawdzamy, czy jest suche w środku. Jeśli jest, to babka piaskowa jest gotowa! Po wyjęciu z formy możemy posypać ją cukrem pudrem.
Babka piaskowa da się też przyrządzić na wiele różnych sposobów. Możemy eksperymentować na przykład dodając do masy nieco wyciśniętego soku z cytryny, lub kilka łyżeczek kakao. Możemy też dodać nieco aromatu waniliowego, bądź innego wedle uznania.
Jak widać przepis jest prosty i każdy amator może pokusić się, by poświęcić dwie godzinki na zrobienie smacznej babki piaskowej. Smacznego!
-------------------------------------------

Artykuł: babka piaskowa pochodzi z serwisu www.wieszak.net

-------------------------------------------


O Autorze
Basia to mąka, która pozwoli Ci przyrządzić ulubione dania w Twojej kuchni. Dzięki doskonałym ziarnom i trosce o każdy szczegół możesz być przekonana, że mąka tortowa Basia jest zawsze biała i aksamitna.

piątek, 11 listopada 2011

Na św. Marcina dobra gęsina

Autorem artykułu jest Józef Łysikowski

W nadchodzące Święto Niepodległości organizacja Slow Food zachęca do powrotu do naszych starych kulinarnych tradycji i skosztowania gęsiego mięsa. Od 11 listopada potrawy z gęsi znajdą się w menu wielu polskich restauracji.
images?q=tbn:ANd9GcTrc2tXOMt_Rt5GrSVYAulUR3AU-Pwj3SAcHw5VNXrtXIyc_lwdBAGęsina na św. Marcina” to część wielkiej ogólnopolskiej akcji promującej mięso tego gatunku ptaków. Tegoroczne imprezy będą się odbywać pod patronatem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, co daje szansę na promocję naszego kraju i jego tradycji kulinarnych oraz stwarza szansę na rozwój eksportu gęsiego mięsa.

Dobra kuchnia w rozumieniu Slow Foodu opiera się na trzech kluczowych pojęciach: dobre, czyste, sprawiedliwe. I taka właśnie jest polska gęś owsiana: dobra, czysta i sprawiedliwa. Pyszna i aromatyczna gęsina w naszej kulinarnej kulturze znana od wieków, dziś wraca do łask m.in. dzięki akcji „Gęsina na św. Marcina” organizowanej przez województwo kujawsko-pomorskie i organizację Slow Food. Właśnie teraz jest najlepszy sezon na gęsinę, a dań na jej bazie będzie można spróbować na licznych festynach, które zaczną się od 11 listopada.

Mięso z gęsi posiada nie tylko niezrównane walory smakowe dzięki swej soczystości i kruchości, lecz ma również wyjątkowe właściwości zdrowotne. Posiada ono bardzo dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, żelaza, a także witamin z grup A, B i E. Tłuszcz gęsi, ze względu na wysoką zawartość tłuszczów nienasyconych, jest uważany za jeden ze zdrowych tłuszczów drobiowych. Smalec gęsi jest dobrą alternatywą dla oliwy. Można go nazwac "oliwą północy". Gęsina zalecana jest przez dietetyków w przypadku osłabienia organizmu, a także w profilaktyce schorzeń naczyniowo-sercowych.
Gęsie mięso już ma rzeszę wiernych fanów. W czasie trwania pierwszej edycji akcji „Gęsina na św. Marcina” znani szefowie kuchni przygotowali po trzy autorskie przepisy potraw z gęsiny, które w listopadzie 2009 roku były serwowane w ich restauracjach, a teraz zostały wydane w formie ksiązki i ebooka. Poniżej znajduje się przepis na staropolską gęś pieczoną, nadziewaną kiszoną kapustą:
- Gęś moczyć przez około godzinę w wodzie, następnie osuszyć ściereczką. Odciąć szyję i skrzydła. Nasolić zewnątrz i w środku, natrzeć pieprzem, solą i majerankiem. Odstawić na godzinę.
- Cebulę obrać i upiec w piekarniku rozgrzanym do 220°. Ostudzić i zetrzeć na tarce.
- Czosnek obrać i rozetrzeć z łyżeczką soli.
- 100 g słoniny pokroić w kostkę, pozostałą część w cienkie plasterki.
- Kapustę lekko odcisnąć, pokroić, zalać szklanką wrzątku, garnek należy przykryć. Doprowadzić do wrzenia i gotować na dużym ogniu przez 3 minuty. Dodać cebulę, pokrojoną w kostkę słoninę oraz czosnek, sól i pieprz. Wymieszać i dusić na małym ogniu przez 50 minut, zdjąć z ognia i ostudzić.
- Przygotowanym farszem nadziać gęś, spiąć wykałaczkami, zaszyć, obłożyć plasterkami słoniny, podlać 2 – 3 łyżkami bulionu i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220° na dwie godziny. Przed końcem pieczenia podlać pozostałym bulionem.
- Gęś podawać podlaną własnym sosem z kluseczkami półfrancuskimi.

O tradycji spożywania gęsiny w dawnej Polsce mówi stare przysłowie „Na świętego Marcina dobra gęsina”. Dawniej, 11 listopada, w dniu św. Marcina tradycją było spożywanie gęsiny. Dla nas Polaków konieczne jest przywrócenie tego zwyczaju. Tym bardziej, że jest to dzień Święta Niepodległości, które zasługuje na specjalne wyróżnienie w każdym wymiarze, również kulinarnym. Dobrym przykładem takiego zwyczaju są Stany Zjednoczone Ameryki, gdzie w Dniu Dziękczynienia spożywa się pieczonego indyka. Organizatorzy zakładają, że ogólnopolska akcja promocyjna „Gęsina na św. Marcina” spowoduje, iż spożywanie gęsiny w dniu Narodowego Święta Niepodległości powróci na dobre do polskiej tradycji. Program akcji promocyjnej obejmie m.in. szkolenia i warsztaty zarówno dla profesjonalistów, jak i dla uczniów szkół gastronomicznych, a także pasjonatów kuchni. Ciekawe przepisy na tradycyjne potrawy z gęsiny można pobrać bezpłatnie na swój komputer i wypróbować we własnej kuchni. Będzie i smacznie i patriotycznie!


---
Zwiedzaj Europę z przewodnikiem w ręku

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 10 listopada 2011

Polska – tylko tłuste i niezdrowe potrawy? To zależy od patelni!

Związane jest to z pewnością z naczyniami, których się używa. U nas najpopularniejsze jeszcze do niedawna były patelnie żeliwne – ciężkie i masywne, gdy na Węgrzech królowały garnki wielkości wszelkiej (stąd tak popularne węgierskie dania jednogarnkowe).

Wróćmy jednak do patelni i spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy polskie potrawy nadal muszą kojarzyć się z dolegliwościami żołądkowymi, spowodowanymi ciężkostrawną, tłustą kuchnią? Przebrnijmy wspólnie przez przegląd patelni dostępnych na rynku.
Wcześniej wspomniane patelnie żeliwne wciąż są używane przez nasze mamy czy babcie. To właśnie u nich możemy zjeść ociekającego tłuszczem schabowego, czy podsmażane na głębokich oleju ćwiartki ziemniaków. Nie brzmi to zdrowo, jednak taki urok patelni żeliwnych – do smażenia na nich potrzebny tłuszcz, dużo tłuszczu. Mają zaletę – ciepło jest rozprowadzane równomiernie, przez co potrawy są jednakowo dobrze przysmażone. Są również odporne na zniszczenia – trwałość, to ich najważniejsza domena. Trudno się je jednak czyści, potrawy lubią się przypalać.

W polskich domach dość powszechne jest używanie patelni teflonowych. Te z wyższej półki mają kilka warstw tego materiału – są więc trwalsze. Te tańsze mają ich mniej, przez co mogą się szybko porysować i nadawać tylko na śmietnik, jeśli nieodpowiednio się z nimi obchodzi (używając na przykład metalowych, ostrych łopatek). Ich zaletą jest nieprzywieranie potraw i łatwość w myciu. Nie są też bardzo drogie, dlatego goszczą u Polaków bardzo chętnie i często. Podobnie rzecz ma się z patelniami aluminiowymi, które mają jednak podstawową wadę – szybko, a nawet za szybko oddają ciepło i łatwo się niszczą.
Słabo popularne, ale dobre pod względem materiału są natomiast patelnie stalowe. Są odporne na zarysowania, odkształcenia, jednak dość długo się nagrzewają. Przed ich pierwszym użyciem trzeba je zahartować – można to zrobić domowymi sposobami. Do smażenia na nich niezbędna jest spora ilość tłuszczu – smażenie bez niego nie wchodzi w grę.

Za to zdrowo i bez tłuszczu można smażyć na patelniach ceramicznych. Właśnie ceramiczna, śliska powłoka sprawia, że potrawy nie przywierają. Zaletą tych patelni jest również równomierne rozprowadzanie ciepła i jego długie utrzymywanie się. Pozwala to na przyrządzenie naprawdę smacznych i zdrowych potraw. Musimy jednak pamiętać, że tego typu patelnie „nie przyjaźnią” się ze zmywarką, gdyż w łatwy sposób można uszkodzić ceramiczną powłokę.

Konkluzja jest taka, że wielu Polaków, zwłaszcza młodych coraz częściej gotuje „po europejsku” to jest zdrowo i bez tłuszczu. Co prawda mamy słabości takie, jak golonka, czy zasmażana, tłusta kapusta, ale chętnie sięgamy też po tuńczyka, czy sałatki.

--
O autorze

Przekąska z tuńczykiem

Autorem artykułu jest hagem

Pyszna i ładnie wyglądająca przekąska, podawana przed kolacją do tego podajemy lampkę szampana. Potrawa bardzo łatwa w przygotowaniu nie zajmuje dużo czasu.

Na dzisiejszy wieczór proponuje  przystawkę przed wyśmienitą kolacją, jaką można zaserwować ukochanej osobie. Proponuje przystawkę jak i kolację podać z lampką szampana przy świecach. Do kolacji proponuje też muzykę bardzo nastrojową. Jeśli chcecie by wasza kolacja była jakaś szczególna to postarajcie się jak najlepiej potraficie. A efekt końcowy sami zobaczycie. Przygotowanie tej potrawy jest bardzo proste. Czas przygotowania to 10 minut, dodatkowo przekąska jest niskokaloryczna i smaczna. Przepis podany poniżej jest przygotowany na dwie porcje. Do przystawki można zrobić kiełbasę faszerowaną z serem i pomidorami ale to już w następnym moim artykule który niebawem opublikuję.

Składniki:
- puszka tuńczyka w zalewie
- 4 liście sałaty
- 4 ćwiartki pomidora
- świeży ogórek
- 4 łyżki majonezu
- szczypiorek
- pietruszka.
Sposób przygotowania:
Rozkładamy talerzyki, na nie kładziemy umyte liście sałaty. Wymieszać tuńczyka w zalewie. Na talerzyk wyłożony liśćmi sałaty nakładamy porcję tuńczyka, zalewamy tuńczyka łyżką majonezu rozrobionego z łyżką śmietany. Pomidora kroimy w ćwiartki, ogórka zielonego kroimy w talarki. Przekąskę przybieramy jedna ćwiartką pomidora, ogórkami zielonymi i pietruszką. Majonez posypujemy szczypiorkiem. Wkładamy gotową przekąskę na 15-20 minut do lodówki. Po upływie tego czasu wyciągamy przekąskę z lodówki. Podajemy na stół 15 minut przed podaniem kolacji.
Składniki są podane na przygotowanie czterech porcji
---
Piotrek


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 7 listopada 2011

Skubaniec

Oddzielić żółtka od białek. Z żółtek, margaryny, smalcu, mąki, proszku do pieczenia, 0,5 szkl. cukru i cukru waniliowego wyrobić ciasto. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

Większą połowę ciasta wyłożyć na dno blachy. Pozostałą część ciasta podzielić na pół, po czym do jednej z nich wgnieść kakao. Zarówno z jasnej części jak i z ciemnej zrobić po 2 kulki (4 kulki- 2 białe i 2 czarne) i zamrozić.
Na wyłożone uprzednio w blasze ciasto rozłożyć owoce, następnie starkować 1 kulkę białą i 1 kulkę czarną. Pianę z białek ubić na sztywno z 1 szkl. cukru. Wyłożyć na ciasto i na koniec starkować pozostałe 2 kulki ciasta (1 białą i 1 czarną).

Piec 45 min w temp. 180 st. C. Po tym czasie otworzyć piekarnik i piec jeszcze 5 min.

Posypać cukrem pudrem.
SKŁADNIKI:

5 jaj

1 kostka margaryny

2-3 łyżki smalcu

3 szkl. mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1,5 szkl. cukru

2 łyżeczki kakao

1 cukier waniliowy

owoce, np. maliny, jagody, brzoskwinie, truskawki, rabarbar itp.

cukier puder do posypania

Smacznego !
Artykuł z serwisu Airstar.pl Darmowe artykuły do przedruku

Autor: Kasia


Podziel się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem. Dodaj artykuł na Airstar.pl

środa, 2 listopada 2011

Krokiety z niezwykle dobrym farszem

Krokiety z niezwykle dobrym farszem.

Autorem artykułu jest hagem

Proste i pyszne danie na każdą porę dnia. Ja na przykład ostatnio podałem Krokiety do kolacji przy świecach, myślę że to był bardzo dobry pomysł. Estetycznie dobrane elementy na talerzu i krokiety zrobiły duże wrażenie. Kolacja była bardzo udana. Wino podałem białe półwytrawne, może być też półsłodkie.

Ciasto na naleśniki
Wbić jajka do głębokiego naczynia, wlać wodę i mleko, dodać szczyptę soli. Delikatnie miksując mikserem stopniowo dosypywać mąkę. Aż uzyskamy ciasto o konsystencji śmietany. Dobrze rozgrzane dno patelni wysmarować słoniną. Naleśnik nabierze innego smaku nie będzie taki oleisty. Ja używam do naleśników patelni teflonowej o średnicy 25cm. Żeby naleśnik nie wyszedł za gruby nabierajcie niepełną chochelkę ciasta.

Teraz przejdźmy do przygotowania farszu.
Składniki:
- 1/2 papryka czerwona
- 350 dag pieczarki
- 3 średnie ogórki kiszone
- 1 cebula
- 250 dag ser żółty gołdy
- kawałek kiełbasy zwyczajnej lub szynki
- 5 łyżek stołowych oleju
- przyprawy Vegeta
- maga
- 2 jajka
- bułka tarta
- margaryna do smażenia
Pieczarki siekamy drobno, cebulę kroimy w drobną kostkę. Te dwa składniki wsypujemy do nie wielkiego garnka i zalewamy to olejem, stawiamy na palnik co chwile mieszając( do pieczarek dodać Vegetę i magi dla smaku). Gdy pieczarki z cebulą są gotowe ściągamy je z ognia, odlewamy olej i stawiamy do przestygnięcia. Międzyczasie możemy się zająć resztą składników, paprykę, ogórki kiszone i kiełbasę( kiełbasę można podsmażyć) pokroić tak samo jak cebulę w drobną kostkę i odstawić do nie głębokiego naczynia. Połowę kostki sera żółtego pokroić w kostkę a drugą połowę zetrzeć na tarce z dużymi dziurami. Gdy pieczarki przestygną to mieszamy te wszystkie składniki razem. Po wymieszaniu składników ostatnie co można dodać lub nie trzeba to czosnek w proszku dla smaku POLECAM!!!

I tak farsz mamy gotowy.
Usmażone naleśniki pojedynczo rozkładamy na czystym blacie, nakładamy dużą łyżkę farszu, starty ser żółty posypujemy farsz małą ilością. Boki naleśnika składamy do środka i delikatnie zawijamy do góry. Jajka dokładnie wymieszać, można też dodać odrobinę mleka do jajek jeśli tych naleśników będzie więcej. Obtaczamy naleśniki z farszem w jajku następnie w bułce tartej i dajemy na rozgrzaną patelnie z tłuszczem. Naleśnika kładziemy na patelnie tą stroną gdzie naleśnik się łączy, mamy wtedy pewność że naleśnik nam się nie rozejdzie.

Po usmażeniu krokietów czas na sałatkę warzywną .
Składniki:
- 1/2 kapusty pekińskiej
- 1 pomidor
- 1/2 ogórka zielonego
- 1/2 cebuli
- pieprz
- sól
- mała śmietana

Kapustę siekamy w paski, pomidora kroimy w kawałki, ogórka zielonego kroimy wzdłuż, na dwie połowy i kroimy w cienkie talarki a cebulę siekamy drobno. Wszystkie warzywa mieszamy razem dodajemy pieprz, sól, śmietanę i delikatnie mieszamy( ja osobiście dodaję jeszcze czosnek w proszku) sałatka ma wtedy specyficzny i dobry pod krokiety smak.
Na talerzu układamy listek sałaty, krokiety z góry posypuje startym serem i delikatnie podgrzewam. Podgrzane krokiety kładę na liściu sałaty a surówką dekoruje resztę.
Wszystkim życzę smacznego.
---
pozdrawiam Piotrek

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 31 października 2011

Golonka, moja miłość

Golonka, moja miłość

Autorem artykułu jest Halszczak

Golonka to taka część wieprzkowego cielska, którą albo się kocha bezgranicznie, albo się nienawidzi po grób. Inaczej się nie da. Ja należę do tej pierwszej grupy, acz miłość owa ewoluowała przez lata od delikatnego zauroczenia, przy pierwszych, nie zawsze udanych próbach, aż po dzisiejszą miłość absolutną.
Przepisów na golonkę przerobiłem już całe multum. Zaczynałem tradycyjnie, od gotowania, niestety kończyło się to albo maksymalnym rozciapkaniem mięsa, albo jego okrutną łykowatością.

Po jakimś czasie opanowałem tą, wcale nie łatwą, sztukę przygotowania (obgotowywania) goloneczki. Napisałem obgotowywania, ponieważ jest to często wstęp do dalszej obróbki, czyli pieczenia, ale o tym może kiedy indziej. Dzisiaj będzie o innej, równie ważnej czynności, czyli peklowaniu.

Peklowanie do łatwych nie należy, ale przy leciutkim zacięciu wszystko musi się udać. Do przygotowania tej wersji potrzebujemy: 2 niewielkie golonki (chyba, że mamy liczną rodzinę/grono znajomych to więcej i większe), 2 1/2 szklanki wody, kilka liści angielskich, kilka ziaren ziela angielskiego, łyżeczkę pieprzu (całego), pół łyżeczki ostrej papryki w proszku, łyżki majeranku, 2 – 3 ząbków czosnku, 2 łyżek soli peklowej (do dostania w każdym większym supermarkecie) i kilku łyżek zwykłej soli, a do gotowania porcję włoszczyzny bez kapusty, czyli marchew, pietruszka i seler.


Wodę wlewamy do garnka, wsypujemy przyprawy, bez czosnku i soli, stawiamy na gaz i po zagotowaniu zmniejszamy ogień i „pyrkamy” jeszcze 15 – 20 minut, po czym zdejmujemy z ognia i studzimy. Kiedy zaprawa się przygotowywuje, myjemy i opalamy golonki (no chyba, że ktoś lubi wersję extrim, czyli owłosioną) i dziabiemy widelcem do pieczeni, a to w celu lepszego wniknięcia macerki do środka mięsa. Nacieramy porządnie solą i połową soli peklowej, po czym odstawiamy na mniej, więcej 30 minut. Do wystudzonej zalewy dodajemy resztę soli peklowej i pokrojony w plasterki czosnek, układamy golonki w naczyniu (najlepszy jest kamionkowy ganek, ale równie dobrze może być spory szklany słój, lub naczynie ze stali 18/10), zalewamy macerką, obciążamy, np talerzykiem i odstawiamy w chłodne miejsce na 4 do 5 dni, odwracając je dwa razy dziennie. Tu drobna uwaga, na powierzchni lubi się robić brzydki kożuch. Nie ma się czym przejmować, tak się robi i już, wystarczy go zdjąć, a w razie lekkiego ubytku zalewy, dodać odrobinę przegotowanej wody. Ja robię takie rzeczy w maceratorze podciśnieniowym, bo raz – robi się dużo szybciej, dwa – nie tworzy się ów wspomniany kożuch.

Teraz czynności końcowe, czyli rzecz najprostsza i najprzyjemniejsza. Goloneczki wyjęte z macerki, trzeba dokładnie opłukać z przypraw i wstawić na co najmniej godzinę do dużej ilości zimnej wody. Jeżeli są duże czas „odmaczania” zwiększamy nawet o godzinę. Po tym czasie wsadzamy golonki do garnka, zalewamy wodą, ja dodaję jeszcze liść laurowy, ziele angielskie, majeranek i, czasami, kilka ziaren jałowca, stawiamy na gaz i gotujemy do miękkości. Tu czas jest trudny do określenia, ja robię to na „oko”, sprawdzając po godzinie miękkość skórki. Kiedy widelec „wchodzi” z lekkim oporem, dodajemy obraną włoszczyznę i gotujemy jeszcze około pół godziny.

Potrawa jest właściwie gotowa do podania, w towarzystwie chrzanu i musztardy, ale odkryłem, że jeżeli tak przygotowaną golonkę wystudzimy w wywarze, a potem ją powtórnie w tym wywarze przygrzejemy, jest o niebo lepsza. Więcej, taką golonkę można podać na zimno, po wyjęciu kości i pokrojeniu na plastry z powodzeniem może „robić” za doskonały dodatek do kielonka.
---
Kulinarni.info.pl - portal kulinarnie zakręconych facetów.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 29 października 2011

Skąd się wzięła chałwa

Skąd się wzięła chałwa


Autorem artykułu jest Joanna Janczy

Chałwa ta pyszna i popularna słodka przekąska jest obecna w menu Polaków od wielu lat. Skąd jednak się wywodzi i dlaczego z roku na rok zyskuje coraz większe rzesze zwolenników?

Chałwa (halvah, halva, helva, halavi) w pierwotnym znaczeniu tego słowa, występującego w podobnej formie w językach arabskich i grece, to po prostu cukierek, jest wiec synonimem słodyczy i doskonałego smaku. Jest też chyba najsłynniejszym na świecie deserem, uwielbianym przez dzieci i dorosłych. Najstarsze informacje o chałwie pochodzą z Indii, skąd rozprzestrzeniła się na obszar Bliskiego Wschodu. Wkrótce potem przywędrowała przez Persję do Turcji i dalej, do Grecji, skąd jej sława rozprzestrzeniała się po całej Europie. W każdym regionie modyfikowano ją dostosowując do lokalnych upodobań smakowych. Na polskie stoły trafiła za sprawą licznych kontaktów naszych sarmackich przodków z tureckim imperium.

Tajemnicą wielowiekowej popularności chałwy jest ziarno sezamowe, które w czasach starożytnych, dzięki swoim właściwościom, zyskało miano przyprawy bogów. W podstawowym składzie chałwy znajdują się miazga sezamowa i masa karmelowa. Ze względu na swoją popularność, zwłaszcza na Bałkanach, w krajach śródziemnomorskich oraz w krajach zachodniej Azji, możemy wyróżnić wiele odmian chałwy, głównie ze względu na rodzaj wykorzystanych do jej produkcji nasion (m.in. sezam, mak, nasiona słonecznika). W Europie do produkcji chałwy najczęściej używa się nasion sezamu, jak w lubianej chałwie brzeskiej marki Odra SA, którą można dostać w kilku smakach: waniliowym, fantazyjnym, mlecznym, kawowym, czy z dodatkiem orzechów. Dzięki zawartości miazgi sezamowej, w chałwie występują niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe oraz antyoksydanty (sezamina oraz sezamol).

Odra SA poleca sprawdzony przepis na:

Tort chałwowy

Składniki:

CIASTO: 30 dag mąki tortowej, 30 dag masła, 4 łyżki cukru pudru, 5 jajek, łyżeczka proszku do pieczenia, cukier waniliowy, szczypta soli.



NADZIENIE: 30 dag czekolady, 4 jajka, 15 dag cukru, kieliszek rumu, szklanki śmietanki, łyżka cukru pudru, 15 dag chałwy waniliowej Odra, szklanki mocnej herbaty.

DO PRZYBRANIA: 10 dag bez, wiórki czekoladowe.

Wykonanie:

Masło utrzeć z cukrem pudrem, cukrem waniliowym oraz z żółtkami. Do przygotowanej masy stopniowo dodawać po łyżce przesianej mąki z proszkiem do pieczenia i ubitą pianę z białek. Całość wyłożyć na przygotowaną blachę i piec około 25 minut w temperaturze 180°C.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać śmietankę i podgrzewać na wolnym ogniu, intensywnie mieszając, po czym zgasić ogień i dalej ucierać, aż masa wystygnie. Jajka utrzeć z cukrem i połączyć obie masy, dodając pokruszoną chałwę i rum.

Ciasto przekroić na 4 części, nasączyć herbatą. Poszczególne warstwy przełożyć równomiernie kremem, wierzch i boki posypać wiórkami czekoladowymi i przybrać bezami.

Smacznego!

więcej przepisów na: www.odra.com.pl.

--

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

środa, 26 października 2011

Kuchnia bułgarska

Autorem artykułu jest Anna Rzetecka


Kuchnia bułgarska to kuchnia bałkańska, która przez wieki ulegała wpływom sąsiednich krajów, głównie Grecji i Turcji, a w mniejszym stopniu Bliskiemu Wschodowi, Włochom, Węgrom i krajom basenu Morza Śródziemnego.

Bułgaria to kraj o ciepłym klimacie, naturalnie zróżnicowanym terenie co daje możliwość na uprawę dużej ilości owoców, warzyw i ziół. Produkcja odbywa się tu w dużej mierze metodami tradycyjnymi a dzięki temu Bułgaria produkuje dużo ekologicznych produktów, których naturalny smak jest już znany. Warzywa i owoce stosuje się do przygotowania wszelakich sałatek i surówek, które uważane są niejako za wizytówkę Bułgarii.

Kuchnia bułgarska jest bardzo urozmaicona, pikantna i ostra. Bułgarzy uwielbiają przyrządzać potrawy z użyciem czosnku, mleka, jogurtu i bardzo ostrej papryczki, zwanej tu – luta czuszka. Papryka jest spożywana nawet jako przekąska przy piciu regionalnego trunku alkoholowego – rakiji.

Drugim dodatkiem, stosowanym niemalże do wszystkiego w kuchni bułgarskiej, są pomidory.
Bułgarska kuchnia stroni od potraw mącznych – mieszkańcy tego kraju w ogóle nie jedzą gotowanego ciasta, a więc wybierając się tu na wakacje nie spróbujemy pierogów, czy innych gotowanych klusek z ciasta.
Dania główne nigdy nie mają słodkiego smaku. Nie dotyczy to oczywiście deserów.

Bułgarzy do każdego posiłku, włącznie z deserem podają chleb. Należy zwrócić uwagę na sposób spożywania chleba, gdyż Bułgarzy nie gryzą trzymanej w dłoni kromki chleba, a łamią ją i po kawałku wkładają do ust.
Podstawą w jadłospisie każdego Bułgara są sałatka szopska, czorby, giuwecze i musaki.
Tradycyjne przyrządzanie potraw przebiega niczym swoisty rytuały. Wszystko ma tu swój czas, miejsce no i oczywiście sposób przyrządzania.

Spożywanie posiłków pełni w Bułgarii bardzo ważną rolę społeczną. Obiady i kolacje w tradycyjnym bułgarskim domu spożywane są w gronie całej rodziny. Obiad rozpoczyna się od zjedzenia świeżej sałatki, następnie podawana jest czorba (zupa), kolejno na stół wędrują dania główne, które konsumuje się popijając bułgarskim winem. Ucztę kończy deser.

Do obiadu często podaje się bułgarskie wino – rakija, alkohol zbliżony smakiem do bimbru lub brandy. Bułgarskie wina charakteryzują się bogatym bukietem smakowym.
Dla smakoszy piwa w Bułgarii można skosztować najstarszego piwa bułgarskiego - Kamenitza.
Każdy region w kraju posiada targi i rynki, gdzie na otwartym powietrzu owoce i warzywa są sprzedawane niemalże z ogrodów lokalnych producentów.
Popularnym powiedzeniem Bułgarów jest
"Dobrata chrana sama se chwali" – Dobre jedzenie samo się chwali.
---
Bułgaria wakacje

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 20 października 2011

Nadziewane pałki kurczęce

Autorem artykułu jest Kasia S.

Danie wymaga trochę czasu w przygotowaniu i wytrwałości,
ale warto poświęcić trochę więcej czasu by spróbować kurczaka w nieco innej formie :-)
Polecam!
nadziewane pałki kurczęce

Składniki:
6 pałek z kurczaka
4 średnie pieczarki
ćwiartka dużej cebuli
ok. 100 gr sera żółtego
2 jaja
2 marchewki
ćwiartka kalafiora
ćwiartka brokuła
1 szkl. płatków kukurydzianych
1 łyżka bułki tartej
kucharek (ziarenka smaku)
pieprz
majranek
0,5 kg małych ziemniaków
oliwa do smażenia

Wykonanie:

Pałki kurczaka umyć, nożykiem ostrożnie wyjąć kość - mięso nacinać tuż przy kości z jednej i drugiej strony pałki tak aby ze środka usunąć całą kość. Roztrzepać 2 jaja (można dodać odrobinę mleka) doprawić kucharkiem i pieprzem. Mięso kurczaka ułożyć w pojemniku, kolejno każdy kawałek maczając w jajku, po czym zamknąć i wstawić do lodówki (pozostałe jajo wylać na mięso).
W między czasie zrobić farsz. Rozgrzać oliwę na patelni. Cebulkę pokroić w kostkę i zrumienić. Pieczarki umyć, pokroić w kostkę i dodać do cebuli, podsmażyć całość, doprawić odrobiną soli. Zestawić z ognia do wystygnięcia. Ser żółty starkować na tarce o grubych oczkach bądź drobno pokroić w kosteczkę.
Gdy farsz pieczarkowy całkowicie wystygnie połączyć go z serem żółtym.
Ziemniaki obrać i umyć. Skropić oliwą, posypać majrankiem i kucharkiem lub solą, wymieszać. Płatki kukurydziane drobno rozgnieść - najlepiej wałkiem. Mięso kurczaka nadziewać farszem, starać się zlepić bokami mięsa, aby farsz nie wyleciał. Rozgrzać oliwę na patelni. Pałki maczać w pozostałym jajku i rozgniecionych płatkach kukurydzianych. Podsmażyć z każdej strony na lekko rumiany kolor.
Przygotować formę do pieczenia - blaszkę. Wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć podsmażone pałki tuż obok siebie. Z drugiej strony rozłożyć ziemniaki. Piec w temp. 180 - 200 st.C 1 godzinę (max 1,5 godz).
W między czasie wstawić garnek z wodą do zagotowania. Marchew obrać, pokroić w słupki. Kalafior i brokuł umyć i podzielić na różyczki. Wodę w garnku osolić, a gdy się zagotuje wrzucić warzywa. Podgotować do miękkości. Następnie odcedzić. Rozgrzać oliwę na patelni, wrzucić warzywa, chwilę poddusić, posypując bułką tartą. Podawać razem z nadziewanym kurczakiem i ziemniakami.

Smacznego!

nadziewane pałki kurczęce
---
kasiak
http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com/2011/10/nadziewane-paki-kurczece.html

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ryby w pomidorach

Autorem artykułu jest Kasia S.

Polecam tradycyjny przepis ryby po Grecku oraz znakomity przepis w nieco innym wydaniu :-)
Gorąco zachęcam do wypróbowania obu przepisów !

RYBA PO GRECKU
Składniki:

600 gr filetów rybnych (w/g uznania)
80 ml oliwy
1 pietruszka
2 marchewki
1/2 selera
2 cebule
50 gr koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
2 liście laurowe
2 - 3 ziela angielskie
cukier
sok z cytryny

Wykonanie:

Filety opłukać i pokroić w kawałki. Rozgrzać na patelni 2 łyżki oleju, usmażyć rybę z obu stron na złoty kolor - podczas smażenia osolić.
Warzywa obrać, opłukać. Cebulę pokroić w talarki, pozostałe warzywa, tj. marchewki i selera, zetrzeć na tarce bądź pokroić w zapałki. Rozgrzać na patelni pozostałą oliwę, podsmażyć cebulkę, a następnie osobno podsmażyć marchewkę i selera. Połączyć warzywa i zalać 100 ml wody, dodać koncentrat pomidorowy. Doprawić solą, pieprzem, cukrem, sokiem z cytryny, dodać listek laurowy i ziele angielskie. Dusić 10 min.
Tak przygotowanym sosem warzywnym zalać rybę i schłodzić (najlepiej pozostawić w zimnym miejscu na noc).

Smacznego!


RYBA PO JAPOŃSKU

Składniki:

1 szkl. oleju
6 łyżek cukru
6 łyżek wody
6 łyżek octu
6 łyżek keczupu
1 słoiczek koncentratu pomidorowego
1 słoik ogórków korniszonów
1 słoik marynowanej papryki
4 cebule
2 szkl. mąki
1 szkl. wody
2 jaja
2 łyżki wegety
1 kg filetów - Miruna, Mintaj
olej do smażenia

Wykonanie:

Zagotować zalewę z następujących składników: olej, cukier, woda, ocet, keczup, koncentrat pomidorowy. Następnie ogórki korniszony oraz paprykę pokroić w kostkę, a cebule pokroić w piórka, posolić i zeszklić na oliwie. Po czym wymieszać z pokrojonymi warzywami.
Mąkę, wodę, jaja i wegetę wymieszać, powstanie gęste ciasto. Filety pokroić w kawałki, maczać w cieście i smażyć na oleju na złoty kolor.
Do wysokiej miski, pojemnika, wiaderka, układać warstwami filety i warzywa (filety - warzywa - filety - warzywa -filety) Na koniec zalać gorącą zalewą, przykryć i odstawić w zimne miejsce (najlepiej na noc).

Smacznego!
---
kasiak
http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com/2011/09/ryba-po-grecku.html
http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com/2011/09/ryba-po-japonsku.html

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 17 października 2011

Rodzaje win



Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Okazuje się, że prosty podział na wino białe i czerwone nie wystarcza. Odmian win jest dużo więcej niż mogłoby się nam wydawać. Poniżej zaprezentuję więc ich rodzaje.

Białe wino powstaje ze szczepów białych winogron. Może być słodkie, półwytrawne lub wytrawne. Zawartość cukru w winach wytrawnych jest bardzo niska, w półwytrawnych trochę większa. Do win białych zalicza się także te wyprodukowane z owoców: jabłek, agrestu czy białych porzeczek. Najczęściej podaje się je do dań rybnych, potraw z drobiu i białego mięsa. Istnieje także duża grupa zwolenników picia białego wina po prostu dla samego picia.

Wino czerwone wytwarzane jest z ciemnych winogron. Różni się kolorem, smakiem oraz składem chemicznym. W przeciwieństwie do białego, zawiera antyoksydanty, czyli substancje spowalniające starzenia się komórek. Posiada także właściwości pożyteczne dla zdrowia, co pokazało badanie na mieszkańcach francuskiego regionu Bordeaux, którzy regularnie spożywają czerwone wino w małych ilościach i nie zapadają na choroby serca. Tak jak białe, dzieli się na słodkie, półwytrawne i wytrawne. To ostatnie serwuje się do dziczyzny, ciemnych mięs, kaczek, gęsi oraz potraw mącznych.

Jeszcze innym podział uwzględnia surowiec, z jakiego wino jest wyprodukowane. Wina owocowe wytwarza się z owoców innych niż winogrona. Na przykład w Polsce robi się wina ze śliwek, jabłek, porzeczki, jeżyn, agrestu, a nawet dzikiego bzu. Zasadniczo proces przygotowania wina owocowego nie odbiega od procesu wina gronowego, z ta różnicą, że do wina owocowego trzeba dodać drożdże winiarskie. W przypadku wina gronowego, czyli takiego z owoców winorośli, drożdże nie są konieczne, gdyż na powierzchni winogron znajdują się naturalne pleśnie, które doprowadzają do fermentacji owoców. Niestety, wina owocowe straciły swoją pozycję i dziś kojarzą się głównie z tanimi „winiaczami”. Odrębnymi cechami charakteryzują się wina ziołowe, tak zwane wermuty. Natomiast wina owocowo-miodowe posiadają szczególny smak, dzięki dodatku miodu.

W zależności od zawartości alkoholu w winie rozróżniamy wina mocne, zawierające od 14 do 18% alkoholu, wina o średniej mocy (10-14%) i słabe (8-10%). Alkohol jest konserwantem, toteż im mocniejsze wino, tym dłużej nadaje się do spożycia. Przechowywanie słabych win nastręcza wielu trudności, ponieważ są nietrwałe i trzeba poddawać je procesowi pasteryzacji.
Zawartość cukru jest kolejnym wyznacznikiem podziału. Wina zawierające mniej niż 3 % cukru to wina wytrawne, takie o zawartości 3-7% to półsłodkie, nazywane także deserowymi. Najsłodsze są likierowe (deserowe ciężkie), bo mają aż 15% cukru.
---
T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 13 października 2011

Mąka mące nierówna

Autorem artykułu jest Paweł Marciniak


Od wielu pokoleń mąka stanowi podstawę wielu produktów i wypieków, którymi raczymy się na co dzień. Od chleba poprzez pierogi po wszelkiego rodzaju placki i babki mąka stanowi nieodłączną część każdego przepisu.
images?q=tbn:ANd9GcSvWKVZrPTCvYuy1wjFV_QeJqa7b2r44ShFaA5XhGB8T_D-Ikd6Jak powszechnie wiadomo produkt ten powstaje w wyniku przemiału ziaren zboża. Proces przemiału, pomimo postępu technicznego i modernizacji, zasadniczo pozostaje niezmienny od wieków. 
Mąka to jednak szerokie pojęcie. W zależności od ziaren, które poddamy procesowi mielenia, wyróżniamy różne rodzaje mąki. Podstawowym podziałem, jaki wyróżniamy jest podział na mąki chlebowe i niechlebowe. Do tych pierwszych zalicza się przede wszystkim mąka pszenna i żytnia. Mąki niechlebowe stosuje się czasem jako dodatek do chleba, a czasem jako substytut, na przykład w wypadku, gdy ktoś nie może jeść tradycyjnego chleba w wyniku uczulenia na białka glutenowe, które zawiera mąka pszenna i żytnia. Wtedy stosuje się mąkę ryżową lub kukurydzianą. 

Często też padają pytania o domowe wyroby mączne – jaka mąka najlepsza jest by uzyskać dobry efekt przy wypieku. Otóż krupczatka dobra jest do wypieków kruchych lub półkruchych. Ciasta drożdżowe i smażone, takie jak pączki czy racuchy najlepiej robi się z mąki luksusowej. Ciasta francuskie czy naleśniki wychodzą doskonale przy pomocy mąki wrocławskiej. Mąka tortowa nadaje ciastu puszystych właściwości, dzięki czemu idealnie nadaje się do biszkoptów i babek. Mąka poznańska z kolei sprawia, że ciasto robi się elastyczne, co pomaga przy robieniu pierogów i klusek.

Poza tym, że wyróżniamy różne rodzaje mąki, należy zwrócić uwagę także na typ mąki. Otóż typ mąki określa zawartość substancji mineralnych w mące, czyli tzw "popiół". Waha się on w granicach od 450 (ok 0,5%) do 2000 (2%). Najczęściej jednak zawartość popiołu mieści się w przedziale 500 do 850. W zależności od zawartości substancji mineralnych możemy uzyskać różne barwy mąki, a co za tym idzie – samego wypieku.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 8 października 2011

Zielona herbata - właściwości i najpopularniejsze gatunki

Autorem artykułu jest myślozbrodnia


W ostatnich latach zielona herbata przeżywa w Polsce niezwykły wzrost popularności. W czasach PRL była zupełnie nieznana, kupienie gatunków wysokiej jakości graniczyło wtedy z cudem.
W latach dziewięćdziesiątych zielona herbata pojawiła się w sklepach i herbaciarniach, jednak konsumenci byli niechętni do jej próbowania, gdyż przez latach w Polsce królowała wyłącznie czarna herbata i kawa. Jednak ostatnie dziesięciolecie przyniosło zmianę nawyków konsumentów. Miały na to wpływ dwie mody - moda na zdrowe odżywianie oraz moda na Japonię, co można było zauważyć na rynku gastronomicznym - w większości polskich miast zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu restauracje wyspecjalizowane w sushi. Istotny wpływ miała również popularyzacja internetu, gdyż dzięki temu wiele osób zainteresowało się nieznanymi wcześniej napojami, nie tylko zieloną herbatą, ale również guaraną, czy yerba mate.

Podstawową cechą, która odróżnia zieloną herbatę od czarnej jest sposób fermentacji. W odróżnieniu od innych gatunków, zieloną herbatę powinniśmy parzyć nie we wrzątku, ale w wodzie o temperaturze około 80 stopni Celcjusza. Po około trzech do pięciu minutach parzenia powinniśmy oddzielić liście od wywaru (do tego przyda nam się dzbanek do parzenia lub kubek z dołączonym zaparzaczem). Podstawowym błędem popełnianym przez początkujących jest zalewanie liści wrzątkiem oraz zbyt długie parzenie, co skutkuje bardzo gorzkim smakiem herbaty.
Zielona herbataGatunki zielonej herbaty można generalnie podzielić na chińskie oraz japońskie (chociaż istnieją również herbaty z Wietnamu, takie jak Cha Tai Nguyen i Che ngon So). Z gatunków japońskich najbardziej popularna jest Sencha, Matcha (używana podczas ceremonii picia herbaty), a także Genmaicha, z dodatkiem prażonego ryżu. Oprócz tego Japończycy piją mieszanki liści różnych gatunków.

Z kolei najpopularniejsze chińskie odmiany zielonej herbaty to Longjing (tradycja picia tego gatunku sięga 1700 lat, co czyni ją jedną z najstarszych znanych odmian herbaty), Gunpowder (suche liście przypominają proch strzelniczy, stąd nazwa) oraz Hou Kui, znana także pod angielską nazwą monkey tea. To jednak jedynie czubek góry lodowej, gdyż każda prowincja słynie z własnych gatunków i poznawanie wszystkich odmin chińskiej herbaty może być prawdziwą przygodą dla wielbicieli tego napoju.
Powszechnie uważa się, że zielona herbata ma właściwości zdrowotne oraz pomaga przy odchudzaniu. Istotnie, zawarte w niej przeciwutleniacze zapobiegają chorobom układu krążenia, a przyspieszenie metabolizmu pozwala zapobiegać otyłości. Dlatego też dla osób dbających o zdrowie zielona herbata może być o wiele lepszym wyborem niż kawa, czy inne napoje.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 6 października 2011

Pierś kurczaka w sosie słodko-kwaśnym

Autorem artykułu jest Justyna Słopień


Jeżeli robiliście kiedyś obiad z sosem słodko-kwaśnym ze słoika, to podaję przepis na zrobienie takiego sosu samodzielnie. Zapewniam, że zrobiony własnoręcznie jeszcze bardziej posmakuje domownikom...

Składniki:
1 pierś kurczaka,                                     
4 pomidory,                                          
2 cebule,                                                 
1 papryka czerwona,                                               
3 plasterki ananasa z puszki,                                                   
½ puszki kukurydzy,                                                           
1 łyżka cukru,                                     
1 łyżeczka musztardy,                                        
1 łyżka octu,                                             
szczypta curry,                                        
szczypta Vegety lub Kucharka,                                   
1 płaska łyżeczka papryki słodkiej,
szczypta pieprzu ziołowego,
sól do smaku,
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej,
olej do smażenia,
ryż,

Cebulę kroimy w kostkę i smażymy na patelni, następnie dorzucamy do niej pokrojoną w kostkę pierś kurczaka. Po usmażeniu przekładamy do garnka, podlewamy małą ilością wody i dusimy pod przykryciem. Pomidory zalewamy wrzątkiem, obieramy i kroimy na części. Paprykę myjemy i kroimy w kostkę. Paprykę i pomidory wrzucamy do garnka i dusimy około pół godziny. Następnie dodajemy pozostałe składniki, czyli kukurydzę, ananasa  (pokrojonego w kostkę), cukier, musztardę, ocet, curry, vegetę, paprykę słodką, pieprz ziołowy, sól do smaku i gotujemy 10-15 minut. W soku z ananasa rozpuszczamy mąkę ziemniaczaną i zagęszczamy sos, chwilę gotujemy.
Podajemy z ryżem.
Smacznego
---
Mój blog: www.gotujemyipieczemy.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 29 września 2011

Spaghetti bolognese

Autorem artykułu jest matylda


Moja  propozycja to danie powszechnie znane i lubiane - spaghetti bolognese. Lubię przygotować sobie wcześniej sos i mieć gotowy pod ręką, tak żeby po powrocie z pracy, cała „akcja obiad” nie trwała dłużej niż kwadrans, czyli tyle ile przygotowanie makaronu i nałożenie wybornego dania na talerze.
Aby przyrządzić  spaghetti potrzebne nam będą następujące produkty (porcja na 4 osoby):
3 ząbki czosnku
2 duże cebule
2 puszki pomidorów (pokrojonych)
50 dkg mięsa mielonego (najlepiej wołowe)
przyprawy (pieprz kolorowy, sól, bazylia, szczypta chilli)
oliwa z oliwek
ser parmezan
paczka makaronu spaghetti
 SpaghettiA teraz do dzieła!
Na rozgrzaną oliwę wrzucamy drobno posiekany czosnek i grubo pokrojoną cebulę. Podpiekamy leciutko, tak żeby cebula się zeszkliła a czosnek nie przypalił.
Na drugiej patelni przysmażamy mielone mięso, od czasu do czasu mieszając. Kiedy widzimy, że nasze mięso nie jest już surowe dodajemy cebulę i czosnek i pomidory. Dusimy wszystkie nasze składniki na bardzo małym ogniu, pod przykryciem aż pomidory znikną i zamienią się w doskonały aromatyczny sos. Pod koniec duszenia dodajemy przyprawy. W trakcie duszenia musimy pamiętać o mieszaniu. Tak przyrządzony sos jest doskonałą również do lasagne. Ale wróćmy do spaghetti.
Jak wspomniałam sos możemy przygotować wcześniej.
Teraz czas na makaron. Najważniejsze żeby nie przesadzić z czasem gotowania. Makaron ma być al dente, ugotowany ale nie za miękki, sprężysty. Najlepiej sprawdzać przegryzając nitkę i patrząc, jak wygląda w środku. Idealny jest kiedy w samym środku widoczna jest maleńka zanikająca kropeczka.
Po ugotowaniu makaron należy przelać zimną wodą tak żeby się nie skleił.
Podawać z sosem, posypanym startym aromatycznym parmezanem, udekorowane świeżymi listkami bazylii.
 Smacznego;)
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 26 września 2011

Zupa cebulowa

Autorem artykułu jest Marek Szymański


Cebula zwyczajna (Allium cepa L) gatunek rosliny należący do rodziny czosnkowatych. Pochodz z Azji Środkowej. Roślina dwuletnia . Botaniczna nazwa czosnek cebula, popularnie nazywana cebulką. Ale dość tych nazw naukowych, choć przy krojeniu wyciska łzy z oczu. Czy można z niej ugotować zupę? Można. Gotowy/wa. Zaczynamy.
Potrzebujemy:
około 70 dkg cebuli,
5 średnich ziemniaków,
bulion wołowy,
ser żółty,
grzanki,
sól, pieprz do smaku.


  
Wykonanie:
Gdy naszykujemy wszystkie składniki według przepisu zaczynamy od obrania ziemniaków i umycia ich a następnie pokroimy je  w grubą kostkę. Cebulę pozbawiamy łupiny i kroimy na ćwiartki. Tak przygotowane byliny wsypujemy do garnczka, w którym będziemy gotować. Zalewamy, przygotowanym wcześniej, bulionem wołowym. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem (można też użyć pieprzu ziołowe). Wstawiamy na gaz i gotujemy na wolnym ogniu do momentu, gdy ziemniaki i cebula będą miękkie. Zestawiamy i miksujemy aż do uzyskania jednolitej masy. Na każdy talerz, w którym będziemy podawać zupę, wsypujemy odpowiednią ilość żółtego sera ( ja używam Gołdy ) startego na tarce jarzynowej. Zupę ponownie doprowadzamy do zagotowania, mieszamy i taką wlewamy na talerze. Ser lekko się rozpuszcza. Na wierzch wsypujemy kilka grzanek.

Jak wykonać dobre grzanki? U mnie w domu robię tak: rozgniatam dwa ząbki czosnku średniej wielkości lub jeden duży praską i mieszamy je widelcem z jedną dużą łyżką masła. Powstałe w ten sposób masło czosnkowe smaruję na kilku kromkach chleba z dwóch stron. Zapiekam na patelni obie strony lub wkładam je do piekarnika i opiekam  w temperaturze dwustu stopni przez dziesięć minut. Po ostygnięciu kroję  w kostkę i gotowe do podania.
Zupę stroimy drobno pokrojonym  szczypiorkiem lub natką pietruszki albo podajemy je na małych talerzykach.
Życzę smacznego :D
Marek
---
Autor artykułu Marek
Artykuł pochodzi ze strony:
http://wszystkooogrodzieidomu.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Placek po zbójnicku

Autorem artykułu jest Justyna Słopień


Lubicie placki ziemniaczane? Mam fajny pomysł na obiad - placek po zbójnicku. Zachęcam do wykonania i wyrażenia opinii.                       

Składniki na sos:
 600 g wołowiny albo mięsa gulaszowego,
150 g pieczarek,                             
1 cebula,                              
1 papryka,                                 
2 łyżki koncentratu pomidorowego,
mąka,                                                 
3 liście laurowe,
ziele angielskie,
sól,                                 
pieprz,

Składniki na placki ziemniaczane (z tej porcji wychodzą 3-4 średnie placki):
5-6 średnich ziemniaków,                          
1 łyżka mąki ziemniaczanej,
cebula,                              
jajko,
sól,           
pieprz,

Mięso kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie. Przekładamy do garnka, zalewamy wodą tak żeby zakryć mięso, wrzucamy liść laurowy, ziele angielskie i dusimy do miękkości. Kroimy cebule i paprykę w kostkę, a pieczarki w półtalarki. Rozgrzewamy olej i smażymy cebulę, później dorzucamy pieczarki. Jak mięso będzie już miękkie dorzucamy do niego cebulę, pieczarki, paprykę i gotujemy 5-10 minut. Doprawiamy koncentratem, solą i pieprzem, na koniec zagęszczamy wodą i mąką.

Teraz smażymy placki ziemniaczane.
Ziemniaki i cebulę ucieramy na tarce, albo przepuszczamy przez maszynkę elektryczną.  Dodajemy mąkę, jajko, szczyptę soli i pieprz. Mieszamy wszystkie składniki i smażymy duże placki – jeden na całą patelnie. W zależności od tego jakiej wielkości mamy patelnie tyle wyjdzie nam placków. Ja placki smażę na średniej patelni i z tego przepisu mam 3-4 placki.
---
Zapraszam na www.gotujemyipieczemy.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl